[quote="Kalmar"]Z całym szacunkiem ale masakra to 350-watowe tanie kółka tzw "generic wheels" jak to mówią na forum międzynarodowym i w dodatku z akumulatorami o małej pojemności.Mimo to ludzie z tamtego forum też na takich jeżdżą . Ja jeżdżę na bWheel-u U8 i nie jest tak źle. Na pierwsze kółko się nadaje. Problemem są pieniądze i niekonfigurowalne sterowniki

[/quote]
Ja powiem tak - jeżdżą, bo nie mają porównania i jest to i tak coś ciekawego.
Ale jak raz wsiądziesz np. na Ninebota czy Kingsonga, to nie chcesz już nigdy jeździć bWheelem.
Wielu ludzi testując nołnejmy po prostu się zawiedzie. Ja po bWheelu bym pomyślał, że jednak nie tego oczekiwałem.
Czy da się jeździć? Jasne, że tak. Ale prędkość podobna do ludzkiego biegu to już nie taka duża oszczędność czasu, nie wspominając o niższym komforcie jazdy na dłuższe dystanse. Próbowałeś kiedyś przejechać 20 km bez przerwy? Na Ninebocie jadę wyprostowany, z luźnymi nogami, pedały poziomo. Na bWheelu pedały pochylają się już przy niskich prędkościach i sama wygoda jazdy pozostawia wiele do życzenia.
Niższa moc jest też wyczuwalna przy zwalnianiu oraz wyprzedzaniu, np. pieszych czy rowerzystów. Tutaj musisz być w 100% pewien, że twoje kółko sobie poradzi.
Można jeździć Toyotą Yarris w manualu, ale przy dłuższym dystansie przerzucanie biegów jest niewygodne i zbędne, a osiąganie wyższych prędkości to duży dyskomfort. Jednak najgorsze jest powolne wyprzedzanie, bo to można przypłacić zdrowiem lub życiem. Brak zapasu mocy to brak bezpieczeństwa, nawet jeśli sam nie wyprzedzasz to czasem trzeba uniknąć kogoś innego, kto popełnia błąd na drodze... a tu nie dość, że musisz zmienić bieg, to jeszcze wciskanie gazu "do dechy" nie pozwala na dostatecznie szybkie przyspieszenie.
W przeciwieństwie do przedziału cenowego Toyoty Yarris a np. Tesli Model 3, przy kółkach nie ma aż takich różnic i warto dopłacić ten 1 czy 2 tysiące do czegoś bezpieczniejszego.
[quote]Za ACM 16 trzeba dać około 7 tysięcy i takie ceny nie są dla mnie przynajmniej w tej chwili do przyjęcia, mam ważniejsze wydatki. Nie mówię o zakupach w Chinach, ja sobie mogę zamówić ale wiele osób obawia się takich zakupów i na takie kwoty więc sami muszą zdecydować czy na to pójdą. Zresztą są różne perypetie związane z cłem i podatkami, tego tematu nie będę rozwijał. Kto kupuje na Ali to sobie poradzi.
A żeby było śmieszniej to kupić kółko można nawet w Euro RTV tylko, że w żadnym sklepie nie wystawią jako ciekawostki. Jak jadę to wszyscy mnie pytają co to i gdzie można kupić. Swego czasu wszyscy szli na marketing i co? Gdzie są teraz absolwenci tego kierunku?[/quote]
Nie musisz wydawać 7 tys. żeby mieć wypas kółko i być w 100% zadowolonym

Prędkości 25-30 km/h są optymalne, a zasięg od 30 do 60 km możesz mieć spokojnie w przedziale 4-5 tys.
[quote]Jeżeli ustawa wejdzie w życie to kółka które jadą 30km/h będą ograniczane przez producentów do 25km/h, natomiast sens kupowania GotWaya który jedzie 45km/h będzie ryzykowne z punktu widzenia prawa. Zresztą nie wiem czy dopuszczą takie coś wtedy do sprzedaży w UE. Uważam że w tym momencie producenci powinni skupić się na zmniejszaniu wagi urządzeń oraz poprawy komfortu jazdy, a prędkość i moc zostawić na tym poziomie który jest.[/quote]
Jak mówiłem, 25 km/h to optymalna prędkość, a w mieście to nawet tyle nie pojedziesz z uwagi na innych uczestników ruchu. U mnie miasto to częste przyspieszanie, częste zwalnianie i czasami stabilna-wolna jazda (np. za pieszymi lub w ich okolicy), prędkość średnia to między 13 a 16 km/h, mimo że wydaje mi się, iż cisnę ile się da.
Z kolei poza miasto na ładnych drogach rowerowych można by jeździć te ok. 30-40 km/h. Więcej bez kasku i ochraniaczy bym nie wyciągał, bo skóra zdziera się jak papier już przy nawet 10-15 km/h

Według mnie najlepsze to można poprawić to wagę, utrzymując lub nawet zwiększając przy tym zasięg.
Grafen jest znany od wielu lat, a o przechowywaniu w nim energii i rewolucji baterii mówi się ostatnie 10 lat bardzo głośno, i co? To jak z silnikiem spalinowym, mimo że 100 lat temu były już lepsze rozwiązania, to dopiero teraz zaczyna się wyścig o rynek silników elektrycznych. A o lataniu to nie wspomnę, bo latające samochody miały być już w 2010 (Molex czy Terrafugia) w seryjnej produkcji.
Na pewno niezłym popisem byłoby też kółko z inverterem na AC i silnikiem indukcyjnym. Może wtedy dałoby się nieco na wadze zaoszczędzić.
Aby kółko wygodnie się nosiło w ręce, powinno mieć poniżej 8-9 kg najlepiej. Widziałem kiedyś niezły wykres jak odczuwalna jest waga, ale nie mogę go znaleźć.
Kobiety przy noszeniu ponad 7 kg odczuwały, że przedmiot jest bardzo ciężki, a mężczyźni bodajże od ponad 9 kg.
Lekko poniżej tej wagi odczucie noszonego przedmiotu było takie, że jest duuuuużo lżejszy i można lajtowo go nosić.
Oczywiście rączki rozwiązują ten problem, ale np. nie każdy sklep czy galeria zgodzą się na prowadzenie brudnej opony po powierzchni, jak też zostaje jeszcze problem schodów.
[quote]A jeśli się upierasz żeby było jak najtaniej to przeglądaj oferty modeli z akumulatorem minimum 260Wh bo ten zasób energii powinien Ci wystarczyć na 20-25km. Osobiście to tak właśnie zacząłem swoje poszukiwania i wielkiego wyboru nie było.[/quote]
Nie ma co ufać liczbom nołnejmów.
Taki bWheel ma podobne parametry na papierze jak Ninebot, niby silnik też 500W, a prędkość i przyspieszenie dużo gorsze + wyłącza się niespodziewanie. Na papierze mogą napisać co chcą. Co z tego, że aku będzie niby 260Wh, jak ogniwa będą słabej jakości, a elektronika baterii będzie miała kiepską odporność na przeciążenia? Albo co jak będą miały w rzeczywistości 200Wh, albo nie będą to LiIon tylko jakieś NiMh na przykład?
Silnik też może mieć 500W i być nieoptymalnie zbudowany, albo mieć po prostu nieoptymalny/kiepski sterownik.
Dodaj do tego kiepską jakość materiałów, złe wyważenie, brak gruntownych testów (przede wszystkim na ludziach).
Dla własnego spokoju, komfortu i przede wszystkim bezpieczeństwa, lepiej dołożyć te 2K.